Witamy:)

środa, 5 listopada 2014

Pomaganie przez klikanie :)

Kochani dawno Nas nie było,
nie oznacza to jednak, że nic się na świecie nie dzieje
i że nikt pomocy nie potrzebuje.
Oczywiście pomagamy, każdy w swoim zakresie :)
Dziś jednak poprosimy o pomoc dla Sary :)

Zapraszamy koniecznie na stronę


i każdego dnia można oddać swój mały klik, aby pomóc.
To nic wielkiego, jednak jeżeli chcecie pomóc ciut więcej, 
do czego gorąco zachęcamy,
zapraszamy serdecznie do poczytania
dlaczego pomoc Sarze jest potrzebna :)


Cel nr 15 - Kup mi serduszko
Pozdrawiamy serdecznie :*

środa, 21 maja 2014

Misja z Motylem :)



Najmilsi

Zapraszamy Wszystkich do udziału w akcji dla Hospicjum w Poznaniu!!!

Pragniemy Was zaprosić do udziału w akcji motylkowej dla hospicjum.
Dlaczego motylkowej? 
Otóż motywem przewodnim jest motyl. Tym razem nie wysyłamy różnych fantów tylko same motylki .

Można słać wszelkie motyle : szyte,malowane, plecione, z papieru, szydełkowe, a nawet kartki z motylami - co fantazja Wam podpowie...
Motyle te będą sprzedawane na Jarmarku Świętojańskim 
między 13 - 29 czerwcem 2014 w Poznaniu. 
Dochód będzie przekazany dla Hospicjum Palium. 

Tu jest adres na jaki można słać prace adres:
Agnieszka Kaluga Hospicjum Pallium
Os. Rusa 25 a 61-245 Poznań

Więcej można poczytać na stronie

Gorąco Wszystkich 
zachęcamy do udziału i do udostępniania informacji o tejże akcji. 
Każdy motylek może pomóc uskrzydlić podopiecznych hospicjum.
Czekamy na Twoje motylki:) 
Osoby które je wykonają proszone są o zgłoszenie do Nas, wstawimy je na stronę Wzgórza na FB:)


środa, 11 grudnia 2013

Był sobie Kamilkowy dom....

Kochani nie zawsze jest pięknie , nie zawsze świat jest wspaniały , bywa że ludzi mający jedną tragedie w domku jaką jest choroba dziecka ,los doświadcza jeszcze mocniej :(

Zbliżają się ŚWIĘTA ,  to czas radości i miłości jaka opanowuje nas Wszystkich ..
Zostań Świętym Mikołajem i wspomóż tą rodzinę!!!

Dziś zwracam sie do Was z wielką prośbą o pomoc!!
 W uzgodnieniu z Drużyną Szpiku umieszczam ten apel u siebie ale i Was proszę o wsparcie na Waszych blogach!!!!!!


Był sobie Kamilkowy dom

Był dom - nie ma domu

Kamilek Tecław ma 3 lata. Od 7. miesiąca życia choruje na groźny nowotwór – histiocytozę złośliwą. Diagnozowanie Chłopca trwało pół roku, a w tym czasie dziecko było jedną wielką raną – całe Jego ciało było popękane: za uszkami, pod pachami, w pachwinach… Kamilek bardzo cierpiał, a razem z Nim jego Rodzice, Izabela i Krzysztof i starszy brat, Patryk. Lekarze podjęli decyzję o przeszczepie szpiku. Udało się, znalazł się Dawca i w lutym tego roku Kamilek otrzymał Nowe Życie. Od tego czasu Chłopczyk jest w remisji, ale Jego układ odpornościowy wciąż jest w odbudowie. Oznacza to, że dziecko wymaga sterylnych warunków, nie może przebywać wśród dzieci, nie można dopuścić, by jakakolwiek infekcja zaatakowała organizm Kamila. Aby stworzyć Dziecku odpowiednie warunki do życia, Rodzice wyremontowali dom, włożyli w tą inwestycję całe swe oszczędności. W nocy, z 5 na 6 grudnia, huragan Ksawery zabrał Im miejsce, w którym Kamilek mógł czuć się bezpiecznie. Wybuchł pożar, w wyniku którego wszystko doszczętnie spłonęło… W tej chwili Kamil razem z Mamą przebywają na Oddziale Transplantacji Szpiku w poznańskim szpitalu. Stan Kamilka jest dobry, mógłby wrócić do domu, na Święta… Ale nie ma dokąd. Nie ma domu…

Dzięki Wam w jeden dzien udało sie zebrać 8 tysięcy złotych - dziękujemy!!!.
To jednak wciąż za mało.

Co zrobić, by pomóc?
Na początek zbieramy pieniądze, niebawem zorganizujemy zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy.
Pieniądze można wpłacać na konto Drużyny Szpiku

Fundacja Anny wierskiej "Dar Szpiku"
ul. Langiewicza 2/8
61-502 Poznań

BGŻ: 18 2030 0045 1110 0000 0223 1460
z dopiskiem DLA KAMILKA
   
 
 
'
 
 

 Blogowicze do Dzieła kochani !!! 

zdj. wystawiamy za zgodą Drużyny Szpiku . 

czwartek, 21 listopada 2013

Słodka Paczka :)



Kochani,
 Słodko Was prosimy o wsparcie kolejnej akcji :)
Słodka Paczka trwa, tym razem 
organizowana będzie paczuszka dla 
Domu Dziecka nr 9 
im. Lidii i Adama Ciołkoszów
w Warszawie :)


39 mieszkańców :)
39 słodkich podarunków potrzeba :)
39 słodkich uśmiechów w zamian za Wasze dobre serce :)

Wydarzenie na FB
na bierząco informuje co jest potrzebne, dla Naszych 39-ciu
wspaniałych.


Gorąco zapraszamy do odwiedzenia tego profilu oraz do
zapozniania się z wszelkimi informacjami oraz potrzebami.


Jako Wzgórze mamy Tam swój udzial - sami zobaczcie :)
Dlatego liczymy na Was i Wasze dobre serca. 

Co jest potrzebne?

Paczka praktyczna to :
* Szampon , żel pod prysznic , odżywki do włosów,patyczki do uszu, waciki, mleczka ,super byłoby kolorowa kosmetyka , antyperspiranty, podpaski, dezodoranty,proszek do prania, płyn do płukania ....
* herbata, cukier , płatki , mleko , dżemy ( jest to do rozwijania zdolności kulinarnych mają fajną kuchenkę i mogą sobie w niej pichcić popołudniami)
*pościel, piżamki , ręczniki
* słodycze jak powiedziały ze śmiechem w każdej ilości soki
*ubrania , zabawki . Proszę żeby nie było maskotek ( jest ich masa)
* gry, układanki, książki
*artykuły szkolne.

Kontakt bezpośredni:
lidia@newcolors.pl
kom. 698687222

Miejsce zbiórki i pakowania al. Zjednoczenia 1/282 Warszawa 

sobota, 9 listopada 2013

Kiermasz dla Agnieszki


Kiermasz Bożonarodzeniowy dla Agnieszki Solińskiej. 
Kiermasz odbędzie się 7 grudnia w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Skierniewicach
 (ul. Mszczonowska 43 a) w godzinach 9:00-16:00.

informacja od organizatorów ;)

"I tu zwracamy się z wielką prośbą do wszystkich twórców rękodzieła o wsparcie akcji, aby chcieli podzielić się tym, co wykonują. Liczymy na Wasze wielkie serducho. ♥ Prace można nadsyłać bezpośrednio do Agnieszki (Agnieszka Solińska, Łajszczew Stary 34, 96-330 Puszcza Mariańska) lub możemy je odebrać sami w Skierniewicach, Żyrardowie, Grodzisku Mazowieckim lub Warszawie. Cały dochód z akcji zostanie przekazany celem zakupu leków dla Agnieszki. A My postaramy się przygotować dla Was fotorelację z wydarzenia :) DZIĘKUJEMY ♥ "

A to Agnieszka 

 
o Agnieszce już pisaliśmy :)


Dzielmy się sercem:)

Bo dobro może mieć kształt serca nawet 
takiego wyplecionego z papieru:))


piątek, 8 listopada 2013

Z wielkim sercem dla małego :) Bazarek dla Czarusia :)


Kochani :)
Dziś pragniemy Wam przedstawić Czarusia. 
Chłopca wspaniałego, wesołego i niezwykle uroczego.
Mieszka w Ostródzie, 
dokąłdnie tam, gdzie Nasze szalone koleżanki
Ania Króćko i Bożenka Oleksa.
I to właśnie One,
kobiety o wielkim sercu
 są sprawczyniami zamieszania 
zwanego bazarek na rzecz pomocy Cezarego :)

Bazarek oczywiście swoje miejsce ma na FB.
Podsyłam link i już teraz gorąco zapraszam do udziału
w tym przedsięwzięciu.
Licytujcie, swoje dzieła z dobrego serca również podarujcie :)


Bardzo wiele dowiecie się o chłopcu z bloga jego mamy:



Kilka słów o tym dzielnym chłopcu ,napisanych przez jego mamę Joasię :

Nasz synek Czaruś urodził się cztery lata temu i jest naszym trzecim dzieckiem. Na drugą dobę po porodzie stwierdzono: wada serca.

„To był szok i niedowierzanie, że urodziłam chore dziecko. A później było jeszcze gorzej.

Jego serduszko zatrzymało się trzy razy zanim skończył cztery miesiące. Pobyt w szpitalu nie miał końca. Ja z synem w Warszawie, mąż z dwójką pozostałych małych dzieci w Ostródzie. To trwało prawie rok. Ciągłe wyjazdy, szpitale i mnóstwo badań. Ciągła tęsknota. To był koszmar, najgorszy etap mojego życia.”

Skutki uboczne zatrzymania serduszka: OGROMNE.

Niedotlenienie mózgu, padaczka, stwierdzone porażenie mózgowe czterokończynowe. W szpitalu założyli mu rurkę tracheostomijną, bo nie umiał kaszleć. A ostatnio doszła jeszcze wrodzona wada wzroku.

Od trzech lat leczymy synka i rehabilitujemy. Zmieniając placówki, szpitale i szukając sposobu na zregenerowanie jego mózgu. Są efekty, ogromne, ale wciąż jest ich za mało, by mógł samodzielnie funkcjonować. Największy ostatni sukces, usunięcie rurki z gardełka.

Z zebranych środków zakupiliśmy Czarkowi wózek specjalistyczny. Koszt 10 600. Kupiony został pionizator 7 500. Zbieramy na nosidełko do samochodu. Chcemy w następnym roku zakupić Czarkowi do ćwiczeń rotor (stabilny rower do kończyn górnych i dolnych) i ortezy do stymulacji chodzenia. Koszt rotora około 20 000. Dlaczego chcemy zakupić ten sprzęt, pozwoli zapobiec przykurczom, pomoże prawidłowo rosnąć kościom i stawom. Synek ma podwichnięty staw biodrowy, o który trzeba dbać.

Najważniejsza jest jednak stała regularna rehabilitacja. Mamy zajęcia i na NFZ i prywatne. Logopeda, ważne są masaże twarzy, jamy ustnej. Czaruś nie gryzie, nie mówi, ale gaworzy i upomina się o picie i jedzenie. Ważne są turnusy, przynajmniej cztery do roku. Wachowa opieka w jednej placówce. Koszt jednego turnusu 5 100. Ważny jest basen, regularne zajęcia, na które nas nie stać.

Nie jesteśmy w stanie sami pokrywać, stałych, ogromnych wydatków związanych z leczeniem i rehabilitacją. Mamy jeszcze dwoje małych, zdrowych dzieci, a jedynym żywicielem rodziny jest tata, mąż Karol Raczyński.


Czaruś ma założone subkonto w fundacji

„Zdążyć z Pomocą”

15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 

tytułem: 13398 Raczyński Cezary, darowizna na pomoc i ochronę zdrowia


Synek wymaga stałej i szeroko ukierunkowanej terapii z wykorzystaniem różnych form i metod psychologiczno – pedagogicznych. Musi korzystać z pomocy specjalistów różnych dziedzin medycznych.

Kardiologa, neurologa, audiologa, ortodonty, ortopedy, stomatologa, pediatra w Olsztynie i w Warszawie.

Widzimy jak z upływem czasu nasze zaangażowanie owocuje. Widzimy, że nas poznaje, że bardzo łatwo poprawić mu humor, wywołać uśmiech, a nawet głośny śmiech.
Pomoc Ludzi Dobrej Woli, a nasze starania na pewno przybliżą szanse Czarka na samodzielne funkcjonowanie w przyszłości.

Wierzymy, że dzięki naszemu uporowi i pomocy specjalistów możemy mu jeszcze dużo pomóc.

Kochamy Go bardzo, jest pociesznym, wesołym chłopcem i chcemy by był zdrowy.

Wiemy, że etap leczenia będzie trwał wiele lat i nie chcemy by brak środków nas w tych celach ograniczał. Wierzymy, że pomożecie nam w tych dążeniach.

Wesprzyjcie nas, proszę.


W tych słowach zawarte jest wszystko.
Dlatego zachęcamy Was gorąco i zapraszamy do udziału w bazarku.
Otówrzmy swe serca na pomoc :)

środa, 6 listopada 2013

Artur Troncik

Człowiek o wielkim serduchu i jak odważny:)) Artur Troncik to poszukiwacz skarbów:)) Niesamowity człowiek!! laureat nagrody National Geographic za odkrycie roku, czyli skarb w Czermnie. Artur podjął wyzwanie:) i płynie kajakiem Wisłą do Gdańska, a ten wyczyn dedykuje choremu na porażenie mózgowe Kubusiowi z Siemianowic Śląskich i dzielnie walczącym z chorobą jego rodzicom. Na trasie spływu Artur spotyka wielu ludzi, których zachęca do wspomożenia rodziców chłopczyka.Artur wcześniej nie pływał kajakiem, ale jako osoba, która lubi marzyć, a jeszcze bardziej lubi realizować te marzenia urzeczywistnił i ten zamiar i na Mazurach kupił sprzęt :)) BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Artur BRAWOOOOOOOOOO  





Gdyby ktoś z Was miał ochotę wesprzeć akcję Artura i chciał zaangażować się w zbiórkę funduszy na rehabilitację małego Jakuba podaję namiary do wpłat:

Katarzyna Hofman-Wolnarek
ul. Wróblewskiego 26a
41-106 Siemianowice Śląskie
Nr konta:
PKO BP SA 22 1020 2368 0000 2402 0063 3669

Blog na którym można śledzic cała podróż ;)
http://www.poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=120481

Filmik z 26.10.13 :)
http://www.youtube.com/watch?v=0yN2FJ5rzBg&feature=share
w filmiku jest błąd Artur płynie do 15.11 :)

Wywiad z radiem leliwa :)

http://www.leliwa.pl/news/show/kajakiem_do_gdanska

Ostrów filmik z ludzmi którzy go miło przywitali :)
http://www.youtube.com/watch?v=Mmf4gWakPGg&feature=share

https://www.facebook.com/events/207929412722762/